Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Manuela
2010-03-24, 15:46
TOTALNA BIOLOGIA (Recall Healing)
Autor Wiadomość
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2009-10-28, 10:28   TOTALNA BIOLOGIA (Recall Healing)

artykuł o totalnej biologii znalazłam w bieżącym numerze Wegetariańskiego Świata
ale i na necie coś się znalazło więc przytaczam:

Cytat:
Klucz do samego siebie
Anna Frankowska

Myślisz, że dobre dla Ciebie jest tylko to, co sprawia Ci przyjemność? Wcale nie. Gdy dłuższy czas coś Cię gryzie, ostatnią deską ratunku może okazać się... choroba. Tak twierdzą zwolennicy Totalnej Biologii.
(...)
– Wyobraźcie sobie, że gdy mieliście pięć lat, starzec w czerwonym płaszczu uderzył was pałką. Od tamtego momentu za każdym razem, kiedy zobaczycie starca w czerwonym płaszczu, wasza podświadomość zareaguje lękiem, że ktoś was znowu uderzy, choć świadomość, ze strachu, od razu o tamtym zdarzeniu zapomniała.
(...)
Doktor Hamer jako pierwszy dostrzegł powiązania między psychiką człowieka, autonomicznym mózgiem i ciałem fizycznym – wyjaśnia Renaud. – Udowodnił ze stuprocentową pewnością zależność między chorobą nowotworową a psychiką. Odkrył, że gdy człowiek nie potrafi poradzić sobie psychicznie z jakimś konfliktem, zostaje on przeniesiony do podświadomości i jednocześnie do ciała, wywołując konkretną chorobę.

Z punktu widzenia Totalnej Biologii choroba to najlepsze rozwiązanie, aby utrzymać organizm przy życiu. Po prostu przystosowuje go do istniejących warunków.

Zawsze tracisz dwa razy

Gdyby nie osobista tragedia doktora Hamera, nie byłoby Totalnej Biologii. W 1978 roku podczas przypadkowej strzelaniny zginął jego jedyny, ukochany syn, 20-letni Dirk. Kilka miesięcy później doktor Hamer – dotychczas wysportowany okaz zdrowia – zachorował na raka jąder. W tym samym czasie u jego żony wykryto raka piersi. Ta zbieżność dała mu do myślenia, a że znalazł się wśród ludzi chorych, z wieloma z nich mógł odbyć długie rozmowy. Ich owocem było opracowanie zależności między czasem i rodzajem traumatycznego przeżycia, jakiego doświadczyli, a chorobą nowotworową, na którą wkrótce zapadli.

Hamer zauważył, że u wszystkich choroba zaczęła się od straty kogoś lub czegoś ważnego – ukochanej osoby, ukochanego zwierzęcia, pieniędzy, przyjaciela czy choćby nadziei.
(...)
Przyczyną każdej choroby fizycznej według Totalnej Biologii jest konflikt psychiczny, czyli gwałtowna, silna trauma. Może to być na przykład nagła śmierć ukochanej osoby lub długotrwały stres, taki jak zdrada czy rozwód. Zdarzenia te wywołują cierpienie, pozbawiają sił, snu, apetytu, w końcu woli życia. Prowadzą więc organizm do zagłady. Jeśli zostaną szybko rozwiązane lub odreagowane, choroba się nie ujawni.

Jeśli jednak wewnętrzny konflikt przybierze postać trwałą, wyniszczającą organizm, kierowanie ciałem przejmie ta część mózgu, którą Totalna Biologia określa mianem „autonomiczny mózg”. Jej zadaniem jest utrzymanie człowieka przy życiu za wszelką cenę. Aby uchronić organizm przed zgubą, autonomiczny mózg działa jak komputer, który w obliczu zagrożenia systemu przełącza się na tryb awaryjny i „wyłącza bezpiecznik”, czyli przenosi cały wewnętrzny konflikt ze świadomości w podświadomość. Za pomocą tomografii komputerowej można to zobaczyć w postaci jaśniejszej plamki na powierzchni mózgu. To tak zwane ogniska Dirka Hamera, w skrócie DHS. W zależności od tego, w jakim obszarze mózgu plamka się pojawi, można bezbłędnie przewidzieć, który narząd zacznie niedomagać.
(...)

Hamer wysnuł z tego wniosek, iż rak pełni rolę swoistego bodźca skuteczniej „trawiącego” te problemy, których człowiek nie jest w stanie sam rozwiązać.

Lata obserwacji i doświadczeń doprowadziły Hamera i jego następców do odkrycia ciekawych zależności. Jeśli kogoś dręczy przewlekły stres, który można symbolicznie określić słowami: „Nie mogę złapać tego kęsa, którego potrzebuję”, mózg uruchomi w przyszłości którąś z chorób uszu, nosa lub gardła. Kiedy wewnętrzny konflikt polega na tym, że czegoś „nie mogę przełknąć”, nowotworem zagrożony jest przełyk. Gdy czegoś „nie mogę przetrawić”, zagrożony jest żołądek. Natomiast problemy typu: „Nie potrafię tego zaakaceptować, muszę się tego pozbyć” grożą rakiem jelita cienkiego, a „Nie potrafię wybaczyć, grzęznę w tym szambie” – rakiem jelita prostego.

Podobnie jest z innymi chorobami.
I tak według Totalnej Biologii przyczyny osteoporozy tkwią w braku poczucia własnej wartości. Człowiek jest tak dalece przekonany o swej nicości, że jego mózg nakazuje ciału zniszczenie kości, aby ślad po człowieku nie pozostał nawet po śmierci. Zatem lekiem na osteoporozę powinna być psychoterapia i praca nad odbudową poczucia własnej wartości.

Choroba Parkinsona wynika z rozpaczliwego pragnienia zatrzymania kogoś kochanego i ważnego, kto odchodzi.

Totalna Biologia wyodrębniła również tak zwany konflikt gniazda. Gdy rodzinie grozi katastrofa – na przykład mąż chce odejść lub dziecko ciężko choruje – kobiety reagują rakiem piersi. U praworęcznych konflikt psychiczny z powodu partnera wywołuje raka prawej piersi, natomiast raka lewej – kłopoty z innymi kochanymi osobami, na przykład z matką. Do doktora Sabbaha zgłosiła się kiedyś pacjentka, która zachorowała na raka piersi po stracie ukochanego kota. Mieszkała tylko z nim, opiekowała się nim jak dzieckiem, jego odejście wywołało w jej psychice typowy „konflikt gniazda”.
(...)
– My nie diagnozujemy i nie leczymy – dodaje Renauld – lecz przechodzimy z pacjentem pewien proces. Wędrujemy z nim jak gdyby przez życie jego i jego przodków w poszukiwaniu tego jedynego zdarzenia, które wywołało emocjonalny konflikt. A on sprawił z kolei, że mózg uruchomił program choroby. Cofamy tę osobę z jej dzisiejszą świadomością o te kilka czy kilkadziesiąt lat wstecz i pytamy, jak dziś rozwiązałaby tamten problem. Nasze osiągnięcia to zmiana czyjegoś punktu widzenia, pozbycie się przez pacjenta złości czy strachu, zmiana sposobu zachowania czy relacji z ludźmi.

Gdy dotrzemy do prawdziwego źródła choroby, nie ma już potrzeby spychania do podświadomości tego, co powinno zostać wyciągnięte na światło dzienne.


Autonomiczny mózg uwalnia więc organizm od napięcia, rozpoczynając proces odwrotny do tego, który kiedyś przeniósł stres z psychiki do ciała. Krótko mówiąc, „bezpiecznik na powrót zostaje wkręcony”. Proces leczenia rusza pełną parą.

http://zdrowie.onet.pl/15...sychologia.html :564:

edit: uzupełniłam tytuł o nazwę ang.
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
Ostatnio zmieniony przez Manuela 2012-09-04, 09:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Domcia 

Dołączyła: 15 Lip 2009
Posty: 282
Skąd: ZG / Wro
Wysłany: 2009-10-28, 11:00   

Bardzo ciekawe. Dzięki Mańka!
_________________
Dominika
 
 
Marcin99 

Pomógł: 1 raz
Dołączyć: 15 Lip 2009
Posty: 366
Skąd: centralna polska
Wysłany: 2009-10-28, 13:05   

Przecież to oczywiste. Od dzieciństwa się tego uczymy. Sam wiele razy miałem ochotę uciec w chorobę, odpocząć sobie, zebrać myśli, ale rozumiem bezsens takich działań niemniej kiedy czuję potrzebę odpoczęcia świadomie uciekam do takich rojeń.
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2009-10-28, 15:43   

znalazłam jeszcze art. pt. "sprostowanie"
nie czytałam informacji na tej stronie poza framentami tegoż sprostowania, ale wynika z tego że oni preferują wersję bardziej hardkorową skoro odrzucają chemię.
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Arkadiusz.p 

Dołączyć: 15 Lip 2009
Posty: 570
Skąd: z Siebie...
Wysłany: 2009-10-28, 15:54   

jest tam napisane że coś tam coś tam, się kłócą kto ma prawa jakieś procesy itd...

hehe grają sobie w iluzje... :P

Doktorka spotkał za to proces, bo psuł biznes, oj napawa to obawami, ale ja mam na to sposób... ;-)
_________________
...THE END...
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2011-07-06, 21:48   

dalszy ciąg o zupełnie innych prawach natury niż całe życie nam wpajano :)
tym razem naukowiec, genetyk, Bruce Lipton "Nowa biologia":

http://www.youtube.com/watch?v=DINIZY6fjoE

+
Cytat:
1) Nowa Biologia: Mądrość Twoich Komórek
- jak twoja wiara steruje twoją biologią



Książka Bruce'a Liptona "The Biology of Belief"


Mądrość Twoich Komórek to nowa biologia, która znacząco zmieni cywilizację i świat, w którym żyjemy. Ta nowa biologia odciąga nas od wiary, że jesteśmy ofiarą naszych genów, że jesteśmy biochemicznymi maszynami, że życie jest poza naszą kontrolą, wprowadza nas w inną rzeczywistość, rzeczywistość, w której nasze myśli, wiara i umysł kontrolują nasze geny, nasze zachowanie i życie, którego doświadczamy. Ta biologia oparta jest na aktualnej, nowoczesnej nauce z dodanymi pewnymi nowymi spostrzeżeniami.

Nowa nauka przeistacza nas z ofiary w twórcę, dzięki czemu jesteśmy bardzo potężni w tworzeniu i rozwijaniu życia, które prowadzimy. Jest to właściwie wiedza jaźni i, jeśli zrozumiemy stary aksjomat mówiący że "Wiedza jest mocą", wtedy naprawdę zaczniemy rozumieć, że wiedza sama w sobie jest mocą. Oto, dlaczego sądzę, że zaczniemy rozumieć nową biologię.

Wlatując w wewnętrzną przestrzeń

Moje pierwsze wprowadzenie do biologii miało miejsce w drugiej klasie [podstawówki]. Nauczyciel przyniósł mikroskop, żeby pokazać nam komórki, i do dziś pamiętam, jak ekscytujące było to przeżycie. Na uniwersytecie podczas studiów przechodziłem od konwencjonalnych mikroskopów do mikroskopów elektronowych i miałem kolejne okazje ku temu, by przyjrzeć się życiu komórek. Lekcje, których się nauczyłem, znacząco zmieniły moje życie i dały mi poglądy na świat, w którym żyjemy, którymi chciałbym się z tobą podzielić.
Używając mikroskopu elektronowego nie tylko oglądałem komórki z zewnątrz, ale też byłem w stanie poznać ich anatomię i zrozumieć naturę ich organizacji, struktury i funkcje. Tak jak ludzie opowiadają o locie w przestrzeń kosmiczną, tak ja wleciałem do przestrzeni wewnętrznej i dojrzałem nowe perspektywy, coraz bardziej rozumiejąc naturę życia, naturę komórek i nasze współdziałanie z naszymi własnymi komórkami.

W tym czasie zacząłem się też uczyć o kulturach komórek. W roku 1968 zacząłem klonować komórki łodygi trawy, wykonując mój pierwszy eksperyment z klonowaniem pod kierownictwem doktora Irva Konigsberga, wspaniałego naukowca, który stworzył pierwsze kultury komórek łodygi trawy. Komórki, z którymi pracowałem, zostały nazwane mioblastami. "Mio" oznacza mięsień, "blast" oznacza przodka. Gdy ułożyłem moje komórki w kulturowych naczyniach z odpowiednimi warunkami do tego by mięśnie mogły rosnąć, komórki mięśniowe rozwinęły się i zakończyłbym eksperyment z olbrzymimi mięśniami kurczliwymi. Gdybym jednak zmienił środowisko komórek, to ich losy potoczyłyby się inaczej. Zacząłbym z takimi samymi komórkami, ale w innym środowisku, w którym zaczęłyby powstawać komórki kości. Gdybym znowu zmienił środowisko, to komórki przerodziłyby się w komórki tłuszczowe. Skutki tych eksperymentów bardzo mnie ekscytowały, ponieważ w chwili gdy wszystkie komórki były identyczne, los komórek był kontrolowany przez środowisko, w jakim je umieściłem.

Wykonując te eksperymenty, zacząłem również uczyć studentów Szkoły Medycznej Uniwersytetu w Wisconsin (USA) konwencjonalnego rozumienia, że geny kontrolują losy komórek. Tymczasem już w moich eksperymentach wyraźnie zostało ukazane, że los komórek był jako tako kontrolowany przez środowisko. Oczywiście moi koledzy byli zaniepokojeni moją pracą.
Każdy z nich pracował wtedy nad projektem poświęconym ludzkiemu genomowi i wszyscy popierali tezę, że "geny kontrolują życie". Gdy moja praca ujawniła wpływ środowiska na komórki, stwierdzili wówczas, że to tylko wyjątek od reguły.

Jesteś społeczeństwem 50 trylionów żywych komórek

Teraz mam zupełnie nowe rozumienie życia i doprowadziło ono do nowego sposobu nauczania ludzi o komórkach. Gdy patrzysz na siebie, widzisz pojedynczą osobę. Jeśli jednak pojmiesz naturę tego, kim jesteś, to zrozumiesz, że jesteś tak naprawdę społecznością około 50 trylionów żywych komórek. Każda komórka jest żywą osobą, czującym bytem, który ma swoje własne życie i działa, ale oddziałuje wzajemnie z innymi komórkami w naturze społeczności. Gdybym mógł cię zredukować do wielkości komórki i wpuściłbym cię do twojego własnego ciała, to zobaczyłbyś bardzo zajętą metropolię trylionów osób żyjących w jednej skórze. Staje się to istotne w momencie, gdy zrozumiemy, że zdrowie jest wtedy, gdy w tej społeczności panuje harmonia, a choroba pojawia się wtedy, gdy pojawia się dysharmonia, która dąży do zakłócenia relacji w społeczności. Tak, po pierwsze, jesteśmy społecznością.

Drugi fakt: W ludzkim ciele istnieje niejedna funkcja, która nie jest już obecna w każdej pojedynczej komórce. Na przykład posiadasz różne układy: trawienny, oddechowy, wydalniczy, mięśniowo-szkieletowy, wewnątrzwydzielniczy, reprodukcyjny, system nerwowy i system immunologiczny, ale każda z tych funkcji istnieje w każdej z twoich komórek. Faktycznie jesteśmy stworzeni na obraz komórki. To jest bardzo pomocne dla biologów, ponieważ możemy zbadać komórki i wtedy otrzymamy informacje pomocne w zrozumieniu natury ludzkiego ciała.

Uczyłem czegoś, co jest nazywane modelem medycznym, spostrzeżeniem że ludzka biologia przedstawia biologiczną maszynę składającą się z biochemii i kontrolowaną przez geny. Dlatego, gdy pacjent przychodzi do doktora, to system wiary podpowiada, że pacjent ma coś nie tak ze swoją biochemią lub genami, które mogą zostać poprawione, co może prowadzić do poprawy stanu zdrowia pacjenta. W pewnym momencie zrozumiałem, że muszę porzucić uniwersytet, ponieważ odkryłem, że nauczanie studentów o tym co kontroluje komórkę koliduje z moim zupełnie odmiennym zrozumieniem komórek w moich kulturach.

Nowe zrozumienie nauki

Gdy byłem poza uniwersytetem, miałem okazję poczytać co nieco o fizyce. I znów znalazłem informację, która nie pasowała do tego, czego nauczałem. W świecie nowej fizyki, fizyki kwantowej, opisane mechanizmy całkowicie kolidują z mechanizmami, o których uczyliśmy, a które oparte były na fizyce newtonowskiej. Aktualnie w szkołach medycznych wprowadzana jest nowa fizyka. Przed nauką konwencjonalną nauka stanowiła prowincję Kościoła. Nazywano to naturalną teologią i było połączone w parze z duchową domeną uczącą, że ręka Boga była bezpośrednio włączona w rozwój i utrzymanie świata, że obraz Boga został wyrażony przez naturę, w której żyjemy. [/u]Naturalna teologia miała polecenie misji: zrozumieć naturę środowiska, moglibyśmy więc nauczyć się żyć w harmonii ze środowiskiem.[/u] Zasadniczo znaczyło to uczenie się życia w harmonii z Bogiem przy jednoczesnym rozważaniu tego, że Bóg i natura są ze sobą dobrze połączone.

Jednakże w wyniku nadużyć Kościoła, uporczywego trzymania się absolutnej wiedzy i wysiłków dążących do stłumienia nowej wiedzy, doszło do czegoś, co nazywamy reformacją. Reformacja, rozpoczęta przez Marcina Lutra, kwestionowała władzę Kościoła. Po reformacji, gdy nadarzyła się okazja zweryfikowania wiary o wszechświecie, nauka przerodziła się w coś, co nazywamy nowoczesną nauką. Isaac Newton, fizyk, który jako pierwszy zaczął badać naturę grawitacji i ruchu planet, stworzył założenia dla nowoczesnej nauki. Wynalazł nową matematykę zwaną rachunkiem różniczkowym, aby stworzyć równanie pozwalające przewidzieć ruchy w układzie słonecznym. Nauka zidentyfikowała prawidłowości jako rzeczy, które były przewidywalne. [/u]Fizyka newtonowska spostrzega, że wszechświat jako maszyna został stworzony z materii; mówi to więc, że jeśli zrozumiesz naturę materii, która znajduje się wewnątrz maszyny, to wtedy zrozumiesz też samą naturę. Dlatego misją nauki jest kontrolowanie i zdominowanie natury, która była zupełnie inna od misji nauki zwanej naturalną teologią, która miała żyć w harmonii z naturą.[/u]

Zagadnienie kontroli staje się pod względem biologii bardzo ważnym punktem. Co kontroluje cechy, które powodują, że jesteśmy ekspresywni? Według fizyki newtonowskiej formy życia reprezentują maszyny wykonane z materii, i jeśli chcesz te maszyny zrozumieć, to rozbierasz je na części, jest to proces zwany redukcjonizmem. Badasz osobno wszystkie fragmenty, widzisz jak działają i gdy wszystkie kawałki złożysz w całość, rozumiesz tą całość. Karol Darwin powiedział, że cechy indywidualnej ekspresywności dziedziczymy od rodziców. Plemniki i komórki jajowe łączą się i powodują powstanie nowej osoby, która musi posiadać coś, co kontroluje cechy potomka. Badania nad podziałem komórek rozpoczęły się na początku XX wieku i ujawniły obecne w komórkach strunowate struktury, które zaczynały się dzielić. Te strunowate struktury zostały nazwane chromosomami.

Co ciekawe, choć chromosomy odkryto około roku 1900, to dopiero w 1944 roku było wiadomo, który z ich fragmentów niósł ze sobą cechy genetyczne. Świat był tym bardzo podekscytowany. Mówiono wtedy, "Ach, mój Boże, po tegorocznym odkryciu zabierzemy się w końcu do identyfikowania materiału kontrolującego geny", wtedy okazało się, że tym materiałem jest DNA. W 1953 roku w swojej pracy naukowej James Watson i Francis Crick ujawnili, że każde pasmo DNA zawiera kolejno ułożone geny. Geny są fotokopiami każdego ze stu tysięcy rodzajów białek, które stanowią materiał budulcowy ludzkiego ciała. W nowojorskiej prasie ukazał się opisujący odkrycie Watsona i Cricka artykuł zatytułowany "Odkryto tajemnicę życia" i od tego momentu zaczęto się interesować genami. Naukowcy zauważyli, że poprzez zrozumienie kodu genetycznego moglibyśmy zmieniać charaktery organizmów i z tego to powodu był on tak ogromny, szybko więc rozpoczęli projekt badań nad ludzkim genomem, by spróbować zrozumieć naturę genów. W pierwszym momencie naukowcy myśleli, że geny kontrolują tylko formę fizyczną, jednak manipulując genami zauważyli, że mają one wpływ także na zachowanie i emocje. Nagle pojęli głębsze znaczenie genów, gdy zauważyli, że geny kontrolują wszystkie właściwości i cechy człowieka.



Intracellular Machines



Czy jesteśmy Ofiarami Dziedziczności?

Jest jeszcze jedno pytanie: czym jest to coś, co kontroluje DNA? Mogłoby to być coś, co ostatnio zostało nazwane "drabiną" prowadzącą do czegoś, co ostatecznie sprawuje kontrolę. Naukowcy zrobili eksperyment i ujawnili, że DNA było odpowiedzialne za kopiowanie samego siebie! DNA kontroluje białko, a białko stanowi budulec naszego ciała. Zasadniczo mówi to, że życie jest kontrolowane przez DNA. Jest to Kluczowy Dogmat. Popiera on pojęcie "prymatu DNA", które mówi, że to, kim i czym jesteśmy oraz jaki będzie los prowadzonego przez nas życia, jest już wstępnie zaprogramowane w DNA. Jaka jest tego konsekwencja? Ano taka, że charakter i los twojego życia odzwierciedla dziedziczność, z którą się urodziłeś; jesteś właściwie ofiarą dziedziczności.

Na przykład, naukowcy spoglądali na grupę ludzi, których wzięli na chybił-trafił, i próbowali się dowiedzieć, czy istniał gen odpowiedzialny za nastrój szczęśliwszych ludzi, który jednocześnie był nieaktywny u ludzi nieszczęśliwych. Rzeczywiście, naukowcy znaleźli szczególny gen, który wydaje się być bardziej aktywny u ludzi szczęśliwych. Wówczas natychmiast narobili szumu medialnego, dumnie ogłaszając "odkrycie genu szczęśliwości". Mógłbyś powiedzieć "Ej, chwila moment. Jeśli otrzymałem w spadku gen szczęścia, to wtedy całe moje życie jest już z góry ustalone. Jestem ofiarą dziedziczności". To jest dokładnie to, czego uczymy w szkole i czego sam nauczałem - ludzie są bezsilni wobec własnego życia, ponieważ nie mogą zmienić swoich genów. Gdy jednak ludzie poznają naturę bycia bezsilnym, wówczas stają się nieodpowiedzialni. "No dobra, ale popatrz, szefie, mówisz, że jestem leniwy, ale weź pod uwagę to, że mój ojciec też był leniwy. Więc czego się możesz po mnie spodziewać? To znaczy, mój gen spowodował to, że jestem leniwy. Nie dam rady nic z tym zrobić". Ostatnio w anglojęzycznym wydaniu Newsweeka napisali o komórkach tłuszczu toczących wojnę o nasze zdrowie. To interesujące, ponieważ w epidemii otyłości nauka powstrzymuje się od działań i mówi: to są twoje komórki tłuszczowe, które toczą wojnę w twoim życiu.

Projekt Ludzkiego Genomu

Aby przyjść i nas uratować, powstał projekt zwany Projektem Ludzkiego Genomu. Projektowi przyświeca pomysł, aby zidentyfikować wszystkie geny kształtujące człowieka. To dałoby inżynierii genetycznej szansę na naprawienie problemów i zlikwidowanie chorób, które dręczą dziś ludzi na całym świecie. Myślałem, że projekt ten był humanitarnym wysiłkiem, później jednak od jednego z głównych architektów projektu, Paula Silvermana, dowiedziałem się, czego ten projekt dotyczył. A dotyczył tego: Oszacowano, że w genach ludzkich istnieje ponad 100 000 genów, ponieważ w naszych ciałach znajduje się ponad 100 000 białek; był też jeden gen który nie wytwarzał białek, ale kontrolował inne geny. Właściwie projekt został zaprojektowany przez kapitalistów przedsięwzięcia; zgodnie stwierdzili, że istnieje ponad 100 000 genów, zaś przez identyfikację tych genów i opatentowanie ich kolejności mogliby zacząć sprzedawać patenty na geny firmom farmaceutycznym, a przemysł farmaceutyczny używałby genów przy tworzeniu nowych leków. W rzeczy samej projekt był nastawiony bardziej na robienie pieniędzy, niż na poprawę stanu zdrowia ludzi.

I tu zaczyna się fajna część. Naukowcy nazwali to podążaniem w górę ewolucyjnej skali, proste organizmy mają mniej DNA i gdy dojdziesz na tej skali do poziomu człowieka, ze złożonością naszej fizjologii i naszego zachowania, mamy tego DNA o wiele więcej. Naukowcy sądzili, że organizmy pierwotne będą miały najwyżej kilka tysięcy genów, zaś ludzie będą mieli w przybliżeniu jakieś 150 000 genów, co oznacza opracowanie 150 000 nowych leków. Projekt rozpoczął się w 1987 roku i pokazał tylko to, jak ci ludzie głowili się nad wymyślaniem nowych cudów. W zaledwie czternaście lat otrzymaliśmy wyniki [badań] ludzkiego genomu. To było również coś, co nazwałem kosmicznym żartem.

Aby rozpocząć projekt poznawania ludzkiego genomu, naukowcy zbadali wcześniej pewien pierwotny organizm, miniaturowego robaczka, ledwo dostrzegalnego gołym okiem. Owe robaczki były dla genetyków zwierzęciem doświadczalnym, ponieważ rozmnażały się w bardzo szybkim tempie i w dużych ilościach, co dało wiele wyrazistych cech, które można było zbadać. Naukowcy odkryli, że to małe zwierzątko miało około 24 000 genów. Wówczas zdecydowali, że przed stworzeniem genetycznego modelu człowieka wykonają jeszcze jeden model genetyczny innego owada, wybrali więc muchę owocówkę, z uwagi na dość dużą ilość dostępnych informacji o genach i zachowaniach tego owada. Mucha owocówka okazała się mieć zaledwie 18 000 genów. Pierwotny robaczek miał 24 000 genów, a mucha owocówka ledwie 18 000! Naukowcy nie rozumieli, co to oznacza, odłożyli jednak wyniki badań na bok i rozpoczęli prace nad projektem badawczym ludzkiego genomu.

Rezultaty nadeszły w 2001 roku i wywołały szok: w ludzkim genomie znajduje się tylko 25 000 genów; naukowcy oczekiwali 150 000 genów, a jest ich tylko 25 000! Wywołało to taki szok, że właściwie o tym nie rozmawiano. Kiedy był duży boom na projekty naukowe uzupełniające model ludzkiego genomu, mówiono o około 100 000 brakujących genach. Na ten temat nie było w ogóle żadnych dyskusji na łamach dzienników naukowych. Gdy naukowcy rozumieli, że była niewystarczająca ilość genów potrzebnych do wyjaśnienia ludzkiej złożoności, to doniesienie wstrząsnęło założeniami biologii.

Dlaczego to jest takie ważne? Jeśli nauka jest oparta na sposobie, w jaki działa życie, wówczas taka nauka znajduje praktyczne zastosowanie w medycynie. Jeśli jednak opierasz swoją naukę na niewłaściwej informacji, wtedy ta nauka może się okazać dla praktyki medycznej szkodliwa. Faktem jest, że konwencjonalna medycyna allopatyczna, najważniejsza medycyna jakiej używamy w zachodnim świecie, jest główną przyczyną śmierci w Stanach Zjednoczonych. Jest też odpowiedzialna za jedno na pięć zejść śmiertelnych w Australii. W biuletynie Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego doktor Barbara Starfield napisała artykuł ujawniający, że według ostrożnych ocen praktyka medyczna jest na trzecim miejscu wśród najczęstszych powodów śmierci w USA. Jednakże ostatnio podobne badanie przeprowadził Gary Null. Okazuje się, że praktyka medyczna jest prawdopodobnie najczęstszym powodem śmierci wśród 750 000 ludzi w Ameryce, którym udzielano każdego roku pomocy medycznej. Jeśliby medycyna wiedziała, co robić, to nie byłoby tylu zejść śmiertelnych.

Rzuciłem uniwersytet w 1980 roku, na siedem lat przed rozpoczęciem projektu poznawania genomu ludzkiego, ponieważ już wtedy byłem świadom tego, iż geny nie kontrolują życia. Wiedziałem, że to środowisko ma wpływ na życie, ale moi koledzy patrzyli na mnie nie jak na radykalnego [naukowca], ale jak na heretyka
, ponieważ moje poglądy kolidowały z ogólnie przyjętym dogmatem; dlatego stało się to argumentem religijnym. W pewnym punkcie moja religijność skłoniła mnie ku temu, by zrzec się zajmowanego przeze mnie wówczas stanowiska. Wtedy właśnie zacząłem coraz bardziej rozumieć funkcje mózgu i neurologię. Spróbowałem wtedy dociec tego, że skoro to nie DNA kontroluje komórki, to gdzie w takim razie znajduje się "mózg" komórki?

DNA



Komputer wewnątrz

Nowa biologia ujawniła, że mózg komórki jest jej skórą, membraną, interfejsem wnętrza komórki i zmieniającego się świata, w którym żyjemy. Jest to element funkcjonalny kontrolujący życie. To ważne, ponieważ dzięki temu rozumiemy, że jego funkcja pokazuje, że nie jesteśmy ofiarami naszych genów. Poprzez działanie błony komórkowej możemy właściwie kontrolować nasze geny, naszą biologię i nasze życie i robimy to, choć wierzymy, że jesteśmy ofiarami genów.

Zacząłem rozumieć, że komórka była czymś w rodzaju chipa, a jądro było swego rodzaju dyskiem twardym zawierającym programy. Programami były geny. Gdy pisałem ten tekst na moim komputerze, pewnego dnia zrozumiałem, że mój komputer był jak komórka. Posiadał stworzone dla niego programy, ale to co zostało wyrażone przy pomocy komputera, nie zostało określone przez programy. Zostało to określone przez informację, że ja, jako środowisko, piszę na klawiaturze. Nagle wszystkie kawałki złożyły się w całość: błona komórkowa jest właściwie chipem przetwarzającym informacje. Geny komórki stanowią napęd dysku twardego ze wszystkimi możliwymi potencjałami. Właśnie dlatego każda komórka w twoim ciele może stworzyć każdego rodzaju inną komórkę, ponieważ każde jądro zawiera wszystkie geny, które tworzą człowieka. Dlaczego jednak jedna komórka musi być skórą, a inna może być kością lub okiem?

Odpowiedź nie opiera się o programy zawarte w genach, lecz o sposób reakcji na informację pochodzącą ze środowiska. Nagle uderzyła mnie większa rzecz: to, co czyni nas różnymi od innych ludzi, to obecność kompletu unikalnych identyfikujących nas kluczy białek (receptorów) obejmujących klawiaturę znajdującą się na powierzchni naszych komórek. Znajdujące się na błonie komórkowej klucze tożsamości odpowiadają na docierającą ze środowiska informację. Największe "Aha!" brzmiało dla mnie następująco: nasza tożsamość jest właściwie sygnałem środowiskowym poruszającym się po klawiaturze znajdującej się na powierzchni naszych komórek i pobudzającym nasze programy genetyczne; nie siedzisz wewnątrz komórki, tylko poruszasz się po komórce, używając klawiatury jako interfejsu. Jesteś tożsamością wywodzącą się ze środowiska.

W czasach młodości nie wiedziałem, że ta religia oferowała mi prawdę. Odszedłem od ducha i skończyłem się w nauce. Zrozumienie, że moja tożsamość była czymś pochodzącym ze środowiska poruszającego się po moich komórkach, było największym szokiem dla mojego świata, ponieważ zostałem przerzucony z nieduchowej rzeczywistości do czegoś, co wymagało duchowego istnienia. Moje komórki były jak małe telewizorki z antenami, a ja nadawałem coś, co kontrolowało odzyskiwanie informacji z genów. W rzeczywistości programowałem moje komórki.

Zrozumiałem, że jeśli komórka obumarła, to nie oznaczało to od razu problemów z transmisją - transmisja nadal trwa, obojętnie czy komórka istnieje lub nie. Wszystko to uderzyło mnie mocno, wywołując głęboki strach. Zrozumiałem, że przetrwanie nie było tak ważne z powodu mojego niezmiennego charakteru wywodzącego się z jakiejś transmisji w polu. Lęk przed śmiercią zniknął. To było jakieś dwadzieścia pięć lat temu i było to jedno z najcudowniejszych uwalniających doświadczeń, jakie dane mi było kiedykolwiek przeżyć.

Percepcja - siła Nowej Biologii

Postrzegamy środowisko i dostosowujemy naszą biologię, ale nie wszystkie nasze spostrzeżenia są dokładne. Jeśli pracujemy, doświadczając braków w percepcji, wówczas te braki przedłużają okres niedostosowania naszej biologii. Gdy nasze postrzegania są niedokładne, to możemy wtedy właściwie zniszczyć naszą biologię. Kiedy zrozumiemy, że geny są tylko respondentami spostrzeżeń odebranych ze środowiska przez błonę komórkową, to możemy wówczas zrozumieć, gdy nasze życie nie toczy się najlepiej, że musimy zmieniać nie geny, ale naszą percepcję. Łatwiej zmienić percepcję niż ciało fizyczne. W rzeczy samej jest to siła nowej biologii: możemy kontrolować nasze życie, kontrolując naszą percepcję.
"Prawdy" utrzymywane w nauce są w rzeczywistości bzdurami, tak naprawdę są to tylko "założenia" i owe założenia są błędne. Dopóki ich nie poprawimy, będziemy niewłaściwie rozumieć nasz związek z planetą, przyrodą i środowiskiem. Wskutek tego niszczymy środowisko, które dało nam przecież życie.


Błędem numer jeden w tym założeniu jest stwierdzenie, że wszechświat składa się z materii i że możemy go zrozumieć, badając materię. Nasze postrzeganie jedynie materialnej biologii i środowiska z punktu widzenia nauki jest już nieprecyzyjne. Inne założenie mówi, że geny kontrolują życie. Tak naprawdę nasze życie kontrolują nasze spostrzeżenia i to poprzez zmienianie własnych spostrzeżeń możemy kontrolować nasze życie. Przedyskutuję to później. Błędem numer trzy jest bardzo niebezpieczne założenie: ze w naszym rozwoju używamy mechanizmów teorii Darwina, którą to teorię można podsumować jako "przetrwanie najodpowiedniejszego osobnika w walce o istnienie". Ta teoria staje się nieaktualna w nowej biologii, w której ewolucja jest oparta na wspólpracy. Dopóki tego nie pojmiemy, będziemy ze sobą rywalizować, walczyć i niszczyć planetę, nie wiedząc, że przetrwamy tylko poprzez współpracę i że nasza nieustanna konkurencja jest ostatnią godziną ludzkiej cywilizacji.

Przyszłość medycyny

Wszystko we wszechświecie jest obecnie pojmowane jako stworzone z energii; dla naszej percepcji wszystko wygląda na fizyczne i stałe, jednak w rzeczywistości są to tylko oddziałujące ze sobą energie i siły. Oddziałując wzajemnie ze swoim środowiskiem, jednocześnie wchłaniasz i wysyłasz energię. Prawdopodobnie bliższe są ci określenia "dobre atmosfery" i "złe atmosfery". Są to fale, w których wszyscy wibrujemy. Wszyscy jesteśmy energią. Energia w twoim ciele odzwierciedla energię znajdującą się wokół ciebie, ponieważ atomy w twoim ciele nie tylko wydzielają energię, ale również ją pochłaniają. Każdy żywy organizm porozumiewa się przy pomocy tych wibracji. Zwierzęta porozumiewają się z roślinami, one porozumiewają się z innymi zwierzętami. Szamani rozmawiają z roślinami, używając wibracji. Jeśli jesteś wyczulony na różnice między "dobrymi" i "złymi" wibracjami, zawsze udajesz się do miejsc, które zwiększą twoje szanse przetrwania, zwiększą twój wzrost, miłość, etc i trzymasz się z daleka od sytuacji i miejsc, które mogłyby cię wykorzystać lub osłabić ciebie takim, jakim jesteś.

Kiedy nie zwracamy uwagi na nasze energie wibracyjne, to wtedy tracimy najważniejsze informacje z naszego środowiska. Rozumienie nowej fizyki mówi nam, że wszystkie siły są ze sobą powiązane i wzajemnie ze sobą oddziałują. Dlatego musisz uważać na te niewidoczne siły, które związane są z tym, co się dzieje w twoim życiu. W momencie gdy medycyna nie szkoli lekarzy, że ta energia jest częścią systemu, oni bardzo łatwo przyzwyczajają się do używania nowych systemów badania wzrokiem, aby określić, co się dzieje wewnątrz organizmu. Zabawne jest to, że oni odczytali swoje badania jako "mapę", nie mając przy tym podstawowego pojęcia o tym, że te ich mapy są bezpośrednimi odczytami obecnej w ciele energii.

Na przykład w mammografie wykrywającym raka piersi [monitor] wizualizuje emisję charakterystycznej energii wyróżniającej nowotwór. Co by się stało, gdybyś zamiast wycinać nowotwór, zastosowałbyś energię, która przy zastosowaniu pewnych wzorców zmieniłaby energię tych komórek ciała i przywróciła je z powrotem do normalnej energii? Przypuszczalnie uzyskałbyś leczniczy skutek. To miałoby sens i byłoby czymś, co od tysięcy lat nazywane jest "uzdrawiającymi rękami". Odbiorca otrzymuje energię, która oddziałuje wzajemnie z jego ciałem, ingerując w nie i przez tą ingerencję zmienia charakter energii w materii fizycznej, ponieważ materia jest złożona z energii. Jest to przyszłość medycyny, choć obecnie nie jest ona jeszcze aż tak rozwinięta.

Fizycy kwantowi ujawniają, że pod oczywistą fizyczną strukturą nie ma niczego oprócz energii, i że jesteśmy istotami zbudowanymi z energii. To znaczy, że oddziałujemy wzajemnie ze wszystkim dookoła. To ma bardzo poważny wpływ na opiekę zdrowotną. Fizycy kwantowi pokazują, że energie zawsze są ze sobą powiązane. We wszechświecie złożonym z energii fale zawsze płyną i oddziałują wzajemnie z innymi falami. Może się okazać, że nie możemy w pełni oddzielić kogoś od środowiska, w którym ta osoba żyje. Fizycy kwantowi mówią, że niewidoczna energia jest czasem sto razy skuteczniejsza w przenoszeniu informacji, niż sygnały materialne (na przykład lekarstwa). To, w czym zaczynamy się orientować, to to, że istnieje niewidoczny świat, z którym jeszcze się nie uporaliśmy pod względem zrozumienia natury naszego zdrowia.

Innymi słowy, bardziej niż na materii w świecie kwantowym skupiamy się na energii. W świecie mechanicznym powiedzieliśmy, że możemy wszystko zrozumieć przez redukcjonizm. Jednak w nowszym rozumieniu kwantowego wszechświata musimy zrozumieć holizm: nie możesz oddzielić jednej wibracji energii od innej. Musimy zrozumieć, że w świecie, w którym żyjemy, jesteśmy zaplątani w nieskończonej ilości wibracji energii i że jesteśmy z nimi wszystkimi połączeni!

Oto moja definicja środowiska: jest to wszystko, począwszy od jądra twojego jestestwa aż po krawędź wszechświata. Zawiera się w tym wszystko, co znajduje się wokół ciebie, jak również planety i słońce oraz cały układ słoneczny. Jesteśmy częścią tego całego pola. Aby zreasumować znaczenie tego wszystkiego, pozwolę sobie zacytować Alberta Einsteina: "Pole jest jedynym urzędem rządzącym cząsteczką". Oznacza to, że: pole, niewidoczna energia, jest jedynym urzędem rządzącym fizyczną rzeczywistością.

Bruce Lipton
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Od tłumacza: Ten artykuł jest fragmentem trzyczęściowej prezentacji dźwiękowej, wydanej na ośmiu płytach CD przez wydawnictwo Sounds True (www.soundstrue.com). W tym roku planuję zamieścić w Paranormalium także tłumaczenie innego fragmentu tej prezentacji. Bruce Lipton jest także autorem książki "The Biology of Belief" (Biologia wiary).

Źródło: http://www.paranormalium.pl/702,40,artykul.html

http://www.swietageometria.info/artykuly/175

jest w tym tekście taki fragment:
Na przykład w mammografie wykrywającym raka piersi [monitor] wizualizuje emisję charakterystycznej energii wyróżniającej nowotwór. Co by się stało, gdybyś zamiast wycinać nowotwór, zastosowałbyś energię, która przy zastosowaniu pewnych wzorców zmieniłaby energię tych komórek ciała i przywróciła je z powrotem do normalnej energii? Przypuszczalnie uzyskałbyś leczniczy skutek.

który przypomniał mi o:

http://www.youtube.com/wa...8&feature=share

Gregg Braden - Wylecz wszystkie choroby w 3 minuty

edit: wyboldowałam najważniejsze info
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
Ostatnio zmieniony przez Manuela 2012-09-04, 10:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
fu 


Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 158
Skąd: 71
Wysłany: 2011-07-09, 17:45   

Cytat:
Przyczyną każdej choroby fizycznej według Totalnej Biologii jest konflikt psychiczny, czyli gwałtowna, silna trauma.


dotąd przeczytałam pierwszy artykuł i odpuściłam...
_________________
blog fu
www.new-fashion-disorder.blogspot.com

ja w tym co dobre i leciutkie chce zanurzyć się i w tym pływać.
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
  Wysłany: 2012-09-04, 10:02   

odnawiam temat, który w sieci już też zaczyna się ładnie rozwijać i co najważniejsze pojawiają się i kursy i osoby chore, które się otwierają na totalną biologię :)

najpierw bardzo trafne podstawy od osoby, z którą niestety nie udało mi się skontaktować, ale która opisuje też swoje doświadczenie:

Cytat:

Witam Was wszystkich. Na imię mam Małgosia, mam 32 lata, 7 lat temu zdiagnozowanie colitis ulcerosa. Początkowo długo wierzyłem w to, że jestem nieuleczalnie chora, a że moja choroba pojawiła się nagle i silnym rzutem, kolonoskopia wykazała, że całe jelita grube jest chore, chciano mnie nawet operować, nie pomagały sterydy, co je odstawiałam to choroba wracała i tak przez rok... W końcu wzięłam się za siebie, przestałam czekać na cud, że wyleczą mnie lekarze, że ktoś mnie uzdrowi. Zaczęłam pracę ze swoimi emocjami, przekonaniami na swój temat, życia, zdrowia, ludzi, leczyłam się ziołami, korzystałam z zabiegów bioenergoterapeutycznych, masaży uzdrawiających, zaczęłam pracować ze swoimi lękami, cieniami, kompleksami, słabościami, uczestniczyłem w ustawieniach rodzinnych kilka razy, brałam udział w warsztatach: huna, dekodyka, NLP, Tantra, ho'oponopono, hipnoza, taniec, praca z oddechem, afirmacje, wizualizacje, poznanie drzewa rodzinnego oraz mojego urodzeniowego kosmogramu wszystko to bardzo mi pomogło, ale najwięcej zmian wniosłam w moje życie poprzez BIOLOGIĘ TOTALNĄ, dzięki której nauczyłam się innego spojrzenia na chorobę i pragnę się tym z Wami podzielić, bo wiem że warto...

Biologia Totalna pokazuje inny sposób postrzegania zdrowia i życia.
1. Każda choroba ma swój sens - pokazuje na zewnątrz to, czego jesteśmy nieświadomi, gdyż jest to ukryte głęboko w naszym wnętrzu. Choroba jest uzewnętrznieniem naszego konfliktu wewnętrznego.
2. Choroba nie jest po to by ją leczyć lecz po to by ona leczyła nas.
3. Wszystkie choroby powiązane są z bilogicznymi konfliktami (emocje, stres ).
4. To mózg powołuje chorobę, zatem i on może ją wycofać. Trzeba tylko ustalić dlaczego program choroby został włączony.
5. Trzeba zrozumieć i uwierzyć, że każdą chorobę można wyleczyć. Jest to tylko program, który można wyłączyć (odprogramować)
6. Najlepszym sposobem by zrozumieć dlaczego zachorowałeś na tą konkretną chorobę, jest znalezienie odpowiedzi na pytanie "Co takiego przeżyłem i jak doświadczyłem, że najlepszym rozwiązaniem mózgu umożliwiającym przetrwanie jest ta właśnie choroba?" "Co się wydarzyło w TWoim życiu co zmusiło mózg do powołania choroby?" "czego doświadczyła ta mała dziewczynka, którą byłam? "
7. Choroba związana jest z najbardziej intymnymi myślami i emocjami, o których nie mówimy. Choroba, to niewypowiedzaiane słowa, niezwerbalizowany konflikt.
8. Jesteśmy sumą naszych słów a choroba jest słowem wypowiedzianym nie przez usta, ale przez ciało.
9. Choroba zawsze programuje się na stresie. Chorujemy gdy wewnętrzny konflikt przekracza pewną granicę, powyżej której mózg nie jest w stanie kierować ciałem z powodu silnego stresu.Mózg nasz zapragramowany jest na przetrwanie za wszelką cenę i nie jest w stanie optymalnie zająć się naszym ciałem jeśli jesteśmy w stresie. Silny stres utrzymujący się przez dłuższy czas naraża na śmierć człowieka z wyczerpania. Mózg odczyta ten stres jako zagrożenie dla przetrwania i odpowie programem umożliwiającym przetrwanie - chorobą. Choroba zazwyczaj w znacznym stopniu obniża poziom stresu.
10. W Biologii Totalnej konkretne emocje wpływają na rozwój danej choroby np. Osteoporoza - brak poczucia własnej wrtości, choroba parkinsona jest wynikiem próby zatrzymania ukochanej osoby, rak piersi - wynik nieumiejętności zmierzenia się z problemami dotyczącymi rodziny
11. Choroba jest sposobem na powiedzenie sobie prawdy.
12. Choroba nie jest przypadkiem ani błędem lecz wynika z podświadomych, odgrywanych programów mentalnych i wzorów, które wykształciliśmy w przeważającej większości w okresie nasżego dzieiństwa.
13. Biologia Totalna nie podważa tego co mówi medycyna i lekarze, ale pozwala i uczy spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na chorobę.
14. Jeśli medycyna nazywa jakąś chorobę nieuleczalną to tylko dlatego, że nie znaleziono na nią jeszcze lekarstwa. Prawdziwe lekarstwo jest jednak w nas samych.
15. Choroba to perfekcyjnie zrównoważone tego co sami sobie nie daliśmy.
16. Wszystkie traumy rodziców przeżyte od poczęcia dziecka do ukończenia przez nie 1 roku życia staną się w przyszłości biologicznym konfliktem dziecka.
17. Środki farmakologiczne i terapie lecznicze jedynie łagodzą dolegliwości. Nie są w stanie dotrzeć do źródła choroby, które jest zakorzeniona w naszej psychice.
18. Nie ma chorób niepsychosomatycznych. Nie ma bowiem w naszym ciele ani jednej komórki, która nie podlegałaby naszej umysłowości.
19. Choroba to efekt dysharmonii, odczucie nienawiści, złości, gniewu, buntu.
20. To ja robię chorobę. Po co choruję? Do czego choroba jest mi potrzebna?
21. Objawy choroby to 10%. Powód i uzasadnienie 90%
22. Każda choroba jest dokładnym odzwierciedleniem tego, co tkwi w pamięci - niewyrażone, nieuwolnione.
23. Uzdrowienie nie zależy od naszej woli czy wiedzy. Uzdrowienie zależy od tego co robimy. Nie wiedza uzdrawia lecz rozwiązanie.
24. Nie walczmy z chorobą. Prawidłowe nastawienie to wdzięczność, traktowanie choroby jako pomocnej dłoni. Jest po to by ratować nasze życie, ma uświadomić nam gdzie popełniliśmy błąd i kiedy straciliśmy kontrolę nad naszymi emocjami.
25. Prawdziwe uleczenie zawsze pochodzi od nas samych. Nie pochodzi od innych ludzi czy też z innego źródła. Ktoś kto oczekuje, że uzdrowienie przyjdzie z rąk innej osoby, zwykle pozostaje chory. To jest nasz konflikt i nie możemy zrzucać odpowiedzialności na barki innych.
26. Aby wyzdrowieć trzeba znaleźć konflikt i rozwiązać go oraz pozbyć się wszelkich wątpliwości i mieć absolutną pewność, że się wyzdrowieje.
26. Dla wyzdrowienia kluczem jest zwerbalizowanie i wyrażenie własnych emocji, rozmawianie o nich. Emocje muszą być w pełni wyrażonej, całkowicie uwolnione.
27. Musimy dotrzeć do tego co wywołało chorobę. Musimy znaleźć właściwy moment, słowo, zdanie. To świadomość jest pierwszym krokiem do wyzdrowienia, a to co nieświadome będzie zawsze pwracać jako przeznaczenie.

http://crohn.home.pl/foru...der=asc&start=0

wieści będzie więcej i konkretnych przykładów, mam nadzieję również - wymieniajmy się tu swoimi odkryciami przyczyn chorób/dolegliwości :)
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Neozorro 


Dołączyć: 02 Wrz 2012
Posty: 28
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2012-09-06, 17:36   

Dla mnie wszystko to jest oczywiste.
Nic dodać nic ująć.
Polecam Diagnostykę Karmy Sergieja Łazariewa. Tam wszystko jest ładnie opisane.
_________________
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung
 
 
Kuba 

Dołączyć: 28 Lis 2009
Posty: 31
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-09-07, 13:17   

http://spolecznosc.grmg.p...logia-poziom-i/
http://spolecznosc.grmg.p...ogia-poziom-ii/
http://spolecznosc.grmg.p...gia-poziom-iii/
 
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2012-09-12, 15:40   

o, dzięki za uzupełnienie, studiowałam wiedzę z tych linków w międzyczasie i mając świadomość tych powiązań sama się zaskoczyłam bardzo w kontekście swojego ciała..

dorzucę też:
czym jest choroba i co wywołuje dolegliwosci: http://prawdaserca.pl/dar-choroby/
symbolika części ciała http://prawdaserca.pl/symbolika-ciala/
pytania kluczowe w konkretnych dolegliwosciach/chorobach http://prawdaserca.pl/psychosomatyka/
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Orien 

Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-09-13, 19:41   

Manuela, bardzo Ci dziękuję za te linki, zwłaszcza ten z pytaniami odnośnie konkretnych chorób. :588: Na początku trochę nieufnie do tego podeszłam, spojrzałam na te pytania raz, drugi, pomyślałam "i co ja niby miałabym tam odpowiedzieć, nic mi do głowy nie przychodzi", po czym zamknęłam stronę. Ale potem wróciłam, przepisałam na kartkę kilkanaście pytań odnośnie jednej z wielu dolegliwości, które mnie męczą już od dłuższego czasu i usiadłam sobie z ołówkiem i papierem i takim chłodnym nastawieniem "zobaczymy, zaszkodzić nie zaszkodzi a nuż pomoże"...
Ani się obejrzałam a miałam przed sobą zapisane 4 strony A4 i zrzuciłam kilka kg psychicznego balastu.
Po raz pierwszy zastosowałam taką metodę kontaktu z podświadomością i w końcu mi się udało do niej dotrzeć. :-)
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2012-09-13, 19:55   

Orien, to świetnie! na zdrowie :D cieszę się ale jak widzisz - przede wszystkim sama sobie podziękuj że się na to otworzyłaś, bo ja temat wrzuciłam niemal 3 lata temu i odnawiam co jakis czas a zainteresowanie znikome :roll:
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2012-09-17, 18:13   artykuł "Tryb życia oddziałuje na geny"

o genach jeszcze:
Cytat:
Globalne zmiany stylu życia, które obejmują zdrowszą dietę i zwiększenie aktywności fizycznej, wpływają korzystnie nie tylko na fizjologię, ale wywołują też sporą rewolucję na poziomie genetycznym (Proceedings of the National Academy of Sciences).

Amerykańscy naukowcy przeprowadzili niewielkie badanie. Wzięło w nim udział 30 mężczyzn z nowotworem prostaty niskiego ryzyka, którzy zrezygnowali ze standardowego leczenia, tj. operacji, naświetlania lub terapii hormonalnej. Zamiast tego zdecydowali się oni na 3-miesięczną gruntowną zmianę stylu życia. Od tego momentu ich jadłospis miał obfitować w warzywa, owoce, pełne ziarna, rośliny strączkowe i produkty sojowe. Poza tym zobowiązali się do codziennego umiarkowanego wysiłku fizycznego, np. półgodzinnych spacerów, a także poświęcania godziny jakiejś metodzie radzenia sobie ze stresem, np. medytacji.

Zaobserwowano u nich szereg korzystnych zjawisk, m.in. obniżenie ciśnienia krwi i spadek wagi. Zmieniła się też aktywność kilkuset genów: 48 uległo włączeniu, a aż 453 wyłączeniu. Aktywność genów zapobiegających zachorowaniu wzrosła, podczas gdy genów predysponujących do różnych chorób, w tym nowotworów prostaty i piersi, zmalała.

Pracami zespołu naukowców kierował dr Dean Ornish, szef Instytutu Badań z Zakresu Medycyny Prewencyjnej w Sausalito w Kalifornii.

Ornish jest bardzo podekscytowany uzyskanymi rezultatami. Zauważa, że obalają one podstawowy argument osób, które twierdzą, że nie mogą nic zrobić, jeśli urodziły się z określonym zestawem genów. Okazuje się, że mogą, w dodatku stosunkowo szybko i w prosty sposób. Implikacje naszych badań nie ograniczają się tylko do mężczyzn z nowotworem prostaty.

Powody, dla których badani przez Ornisha mężczyźni, zrezygnowali z konwencjonalnego leczenia nie miały nic wspólnego z celem opisywanego eksperymentu. Wszyscy zgodzili się na biopsję przed i po zakończeniu 3-miesięcznego studium.

http://kopalniawiedzy.pl/...ean-Ornish,5070
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Samba 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 759
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-09-30, 09:55   

Mogę się tylko zgodzic z tym co powyżej napisane. Moje życie i dochodzenie do zdrowia jest potwierdzeniem totalnej biologii.
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2013-02-02, 23:41   

temat się rozkręca powoli poza netem :)

The Living Matrix - Nauka Uzdrawiania (nagranie z TVN24)
http://www.youtube.com/wa...d&v=ZIGBuvQn-sk
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2013-03-18, 16:49   

"Uzdrawianie emocji" http://zwierciadlo.pl/201...rawianie-emocji
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Trina 


Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 1029
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2013-03-19, 14:44   

Chciałabym kiedyś przejść przez coś takiego, tak czuję...uzdrowić emocje - wpisuję na swoją listę "do zrobienia" :-D
 
 
 
Manuela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 2997
Skąd: sprzed kompa
Wysłany: 2013-03-19, 15:37   

ja kreuję warsztaty w czerwcu http://www.grmg.pl/szkole...alna-biologia// :) dużo taniej niż oryginalne no i szybciej termin zdaje się..
--edit:
hmm.. termin przypadkowo ten sam i aż tak ogromnej różnicy nie ma..
http://www.biletdozdrowia.pl/pl/bilety/82
obydwie propozycje to I stopień
_________________
Dzieje się to co Najlepsze, zgodnie z ND :) http://make-everything-ok.com/
 
 
 
Trina 


Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 1029
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2013-03-19, 18:34   

Ja to czerwiec mam już zawalony innymi sprawami...ale sobie tego nie odpuszczę, co się odwlecze to nie uciecze :-) Prędzej czy później - i tak to sobie przerobię.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Moesz ciga zaczniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme created by Forum Komputerowe